Casanova

             F r a s z k i   n i e p r z y s t o j n e
                             (dla młodzieży powyżej  lat 30-stu)


Współpraca
U ciebie rządze u mnie rządze
Ty połbądzisz ja pobłądzę

Ludowa mądrość
Należy zaznaczyć to dobitnie
Która nie kwitnie to przekwitnie

Takie jest życie
Prawda to oczywista
U każdego grzechów lista

Nagana
Nie lubię cię w topless
Wole bez

Nie podlizuj się
Moja ty perełko
Czemu chowasz swoje arcydziełko

Nie przyrzekaj
Ty lebiego
Miałeś być dla mnie alfą i omegą

Instrukcja
Męska uroda
Odwagi ci doda
Bak urody
Nie czyni przeszkody

Aż tak?
Twoja uroda umysł mi zamąca
Ty świetlista i pachnąca

Kobieca trucizna
Rozsiewasz wokół feromony
Przestań bom gotowe odejść od żony

To się wie
Miał na nią apetyt wilczy
O co mu chodzi o tym milczy

Stopień najwyższy
Spacer kino kolacja
No i dalsza gradacja

Kobieca płachta
Nie wabi czarowną chustą
Wabi białością biustu

Jestem nad grobem
A wciąż na mnie działa
Smak twego ciała

Nie daj się nabrać
Kochał cię bez pamięci?
Więc szybko o tobie zapomni

 Bo za gorący?
Gorący jak sahara
Uszła z niego cała para

 Nadziei?
Ukradkiem ku niej zerka
Czy nie pojawi się iskierka

Ale nie każdy chłopak
Każda dziewuszka
Nadaje się do łóżka

Przestroga
Nigdy nie deklaruj mu
Że będziesz go kochać do utraty tchu

Harem?
Jedne ciało
To za mało

Za późno
Stwierdził po przysiędze
Miast żony ma jędzę

Jeszcze coś w środku
Życia elementarz
Narodziny - cmentarz

Może być!
Puder i szminka
W dodatku blondynka

Piątka z plusem
Cenię
Żony milczenie

Uciekła od nieudacznika
Nie posiadam mamony
To i pozbyłem się  żony

Egzamin?
Ubóstwiał swoją lubą
Na próbę

Nie masz szczęścia?
Niestety tylko we śnie
Mówi do mnie weź mnie

Należy roztopić
Była zimna
Zostawiła go na lodzie

Unikaj lasu
Jestem z tobą w lesie
To do ciebie chce się

Ułomność umysłu
Jeśli potrzebna ci pornografia
Jesteś bez wyobraźni

Coś o łożu
Wąskie łoże
Zaletą dla młodych
Wadzi przejrzałym

Moja rada
Mija miesiąc miodowy
Macie małżeństwo z głowy
Pójdźcie po rozum do głowy
Przekształci życie
W miesiąc miodowy

Jest może wzorem
Owłosienie łonowe
Najmniejsze desu

Świętokradztwo
Człowiek rozpustny
Jest też dziełem bożym

Dyscyplina sportowa
Pierwszy kochanek
Trampolina do nierządu

To się nazywa do rosołu
Nagości nie można dalej zdjąć
Trzeba ją spożytkować

Rózie są kości
Kość między nimi tkwiła niezgody
Była bardzo miękka

Miłość po leninowsku
Krok naprzód
Dwa kroki wstecz
Resztę dopowiedzcie sobie sami

Jedność w różnorodności
Mężczyzna ma tyle natur
Ile kochanek

I tak źle  i tak niedobrze
Spowiadamy się z grzechów popełnionych
Żałujemy grzechów niepopełnionych

Nierządnik
Myśli podrywacza
Oby okazała się nierządnicą

Kto by widział niech zgłosi
Zagubili się w rozkoszy
Do dzisiaj nich nie odnaleziono

Prawdziwe
Samotność w łózko
Gdy kochanka śpi

Nie religijne
Wiarę dojrzysz w oczach
Nadzieje dają usta
Miłość ?

Szara strefa
Trudno chodzić z podniesionym czołem
Gdy interes nie podniosły

Usprawiedliwienie
Niech te myśli plugawe
Stanowią tylko zabawę

Zaleta nieudacznika
Miał szczęście do kobiet
Kolejne wyzwalały go od siebie

Trzymaj wzrok na uwięzi
Podała go do sądu
Molestował ja wzrokiem

Synonim (coś z Gorkiego)
Członek to brzmi dumnie

Zaleta zawodu
Praca na czarno
A jak zarobek

Kulturalnie
Komplement
Delikatność chuci

 Komplement
Dyskretne zaproszenie
Nie zawsze z finałem

Nie tylko
Im bliżej dziewczyny
Tym bardziej męskie myśli

Naucz się czytać
Rumieniec dziewczyny
Zdradza jej oczekiwania

Poker
Małżeństwo
Stawka na jedną
Kratę

Totalna klęska
Uległość dziewczyny
Kończy t.zw.dobre wychowanie

Musi zarabiać
On zapracowany ona zapracowana
Co raz u innego pana

A to ci Casanowa
Czy to maj czy to listopad
Kochał każdą którą dopadł

Gdy nie myśli głową tylko...
Jesteś głupi
Kobieta cię złupi

Pod wpływem pielęgnacji
Pewnej chwili
Każdej kwiat się rozchyli

A którą zdradzał?
Miał dwie równocześnie
Jedną przy boku drugą w śnie

Ofiarny
Oddał bym wszystkie żebra
Żeby było w czym przebrać

Od tego się zaczyna/
Im golszy biust
Zachęta do ust

Pozory mylą
Ciało  jak aksamit
A w środku dynamit

Bo tylko dla jednego
Nie chowaj tak głeboko
Co bawi oko

Doda niedostępna?
W każdej młodej
Widzę Dodę

Anty-słabość
Jego słabość
Że jej ma dość

Nie bądź aniołem
Urosły jej skrzydła
Zbrzydła

Kobiecość mile widziana
Wiele obieca
Bo jest kobieca

Rejestruje w komputerze
Którą posiędzie
Zapisze w księdze

Świntuszka
Tęskni do  łóżka
A świntucha
Na całego grucha

Same pagórki!
Kibić twa śliczną
Trochę komiczną

Cierpiętnik?
Chciej oczy me chłostać
I obnaż swą postać

Niech cię obnaży sam
Nie obnażaj się zbyt wcześnie
Bo to grzesznie

Instrukcja
Powolutku powolutku
Doznasz skutku
Gniazdko ptasie
Ma się

Chyba lesbijka?
Jego postura krzepka
Nie oprze mu się żadna dziewka

Takie jest życie
Prawda to oczywista
U każdego grzechów lista

Może coś nie grało?
Chłopaków to wina
Że cnotliwa ta starowina

Twoja uroda zapiera mi dech
Najpierw usta
Potem rozpusta

Maczo!
Jest trawka jest mech
Kładź się liczę do trzech

Feromony ma też portfel?
Chętnie z tobą się wciela
Gdy czuje zapach portfela

A pijaństwo?
Nie ma większej uciechy
Niż miłosne grzechy

Oświadczyny?
Mogę ci rzec
Chcę ledz

Jest na to rada!
W ludnym domu
Trzeba po kryjomu

Dla wegetarianina?
Była jak witka wiotka
Giętka a słodka

Chociaż to!
Niech to co mam na myśli
Co noc mi się przyśni

Będzie fajnie
Do kompletu się przyda
I trochę wstyda

Póki jest werwa
Gdy oboje pełni werwy
To kochają się bez przerwy

Nie da ci ojciec nie da ci matka
Rzekł sąsiad do sąsiadki
Nie bójmy się wpadki

Dopiero w lesie?
Jestem z tobą w lesie
To mi zaraz chce się

Było młode i blond??
Czupiradło
Go dosiadło
On nie zdolny
By się uwolnić









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz