O d p r z y b y t k u g ł o w a n i e b o l i
N o w o ś c i
Co dalej?
Hasał na łące konik polny
Łapali oboje w sposób frywolny
Zawieś na haczyku
To prawo jest prawie święte
Niczego nie złowisz gdy chowasz przynętę
I ty wzdychaj do wielu
Niech cię nie rozpiera pycha
Gdy wielu do cię wzdycha
Tylko tyle?
Powiem skromnie
Przytul się do mnie
A bez nie idzie?
Gdy zadziała wiagra
Powiedzie się tak gra
Domowa kurka?
Pełna smutka
Po stracie kogutka
Harem!
Stado kur
Koguta dwór
Hejnał
Kogut pieje
Gdy dnieje
Bo mu się śpieszy
Do kurzych pieleszy
Nigdy nie za mało
Koguta radość
Gdy kur ma dość
Zazdrośnice
Fora z podwórka
Obca kurka
A u mnie?
Wielkim darem
Kurzy harem
Jak ja!
Życie ponure
Gdy masz jedną kurę
Dla każdego
Jeszcze raz powtórzę
Miłe stadko kurze
I budzi kurki
Hejnał koguci
Noc króci
Wstawaj
Kura na grzędzie
Kura nie zdobędzie
Gdy jest dobry
Kury za kurem
Stoją murem
Koguty?
Dla tego sportu
Jadą do kur ortu
Z kogutem?
Kurna chata
Kury brata
Na jajkach
Kogut się biedzi
Gdy kura siedzi
Obuchem
Każdej dziewusze
Opór skruszę
W dodatku blondynka
Niech będzie nawet gęś
Byleby z nią mieć więź
Powali dąb
Niejedna jak jemioła
Wyssać portfel zdoła
Tu jakby znalazł
Na czarnej liście
Dobrze masochiście
Niewybredny
Nie potrzebne mi twe bogate psyche
Gdy to co na zewnątrz liche
Rejestracja
Nie jesteś w dechę
Zapiszę cię pod krechę
Sama spragniona
Woluntariuszka
Dla spragnionych służka
Niech się uczy
Normalny czy wariat
Przyjęła go na woluntariat
Wystarczy jeden
Rozłożona rozłożysta
Walorów cała lista
Chwasty?
I on i ona dobre ziółko
Splatają się w kółko
Po liftingu?
Odrestaurowana
Jeszcze znajdzie pana
Aż tak?
Jej lico
Przyłbicą
Zmyje malowidło
Straszydło
Przez przeszkody?
Przy kobiecie
Jestem na mecie
Przede wszystkim
Nóżęta
Też przynęta
W sądzie
Wcale jej nie zniewolił
On ją tylko szkolił
Nowe przysłowie
Taka jej była wskazówka dana
Gdy spotkasz maczo czuj się skrępowana
To wystarczy
Rozumu niewiele
Cała treść w ciele
Od tego się zaczyna
Zachcianki miewa
Adam i Ewa
Najczęściej
Mąż wraca
Ma kaca
Żona ma stracha
Przetrzymuje gacha
To takie męskie
Męskiego honoru nie plami
Uprawianie poligamii
Ile razy!
Dotknęła mnie wielka porażka
Odfrunęła moja ważka
Niewypał
Która mnie nie chce
Niech się spali na panewce
Krynolina bezpieczna
Twoja sukienka mini
Gwałciciela ze mnie czyni
Matriarchat?
Namiętnością taką pała
By za każdego się wydała
Przekonał ja?
Ty nie święta ja nie święty
Niepotrzebne te wykręty
Kilka słów a słownik
Słowa sprośne
Jakże nośne
Nie chwalę się
Każda to wyzna
Żem prawdziwy mężczyzna
W teatrze
W antrakcie po akcie
Na siebie się gapcie
Płoń wiele razy
Uczucie me dozgonne
Dopóki nie spłonnę
Nareszcie
Samotność jej zbrzydła
Nastawiła sidła
Do samego dna
Gdy masz mamonę
Chętnie z tobą utonę
To nie działa
Długo ją obłaskawiał
Choć miał urodę pawia
Żyli długo i szczęśliwie
Mogliby z sobą zjeść beczkę soli
Jeśli koścista im na to pozwoli
Szybkość popłaca
Gdy nie zadziała wyobraźnia
To się chłopak spaźnia
Daj nagrodę
Podziwiaj jego finezje
Pozwól mu że cię zje
Popraw się
Nie spełniał zachcianki
Swojej branki
Urwała się z więzi
Inny ja uwięził
Nie słowa a czyny
Sposób jego kręty
Liczy na komplementy
Gdy nie zadziała
Nadzieja mała
Małolata
Na życia starcie
Już znalazła oparcie
Drugi się nie znajdzie!
Nie bądź powolny
Bo ci uskoczy konik polny
Dalej sobie dopowiedzcie
Opowiedzieć wam pragnę
Jak wilk napastował Jagnę
Natarł z obcesem
Zniewolił z kretesem
To tylko opowieści fragment
Nieudane zaloty
Gdyś jest starszy
Parszy
Wiejesz
To i wiejesz
Szyte drobnym ściegiem
Gloria dziewczyny gloria
Za wasze zgrabne suspensoria
Marzenia każdego
Na bezludnej wyspie
Chciałby mieć was wszystkie
Te czasy minęły
Sukien szelesty
Zachęcające gesty
Co w tym śmiesznego?
Śmiała się z tego
Nieprzyzwoitego
Rozmowa się klei
Takie są fakty
Lubię z tobą kontakty
Brak pomyślunku
Sam nie wiem co się stało
Przy tobie mi czegoś za mało
Brak pomyślunku
Powiedz co jest grane
Że mam u ciebie przechlapane
Rwać chabry?
Pobuszujmy sobie w zbożu
Na tym złotym łożu
Jałówka
Podniosła krzyk
Gdy natarł na nią byk
Dziś już nie unika
Spotkanego byka
Jest dobrze gdy
Motyl z kwiatka na kwiatek
A gdy mężczyzna to zaraz gagatek
Przestań dla mnie
Przestaje być święta
Jawią się momenta
Boś nie godny
Ma na sobie znamię
Lecz ono nie dla mnie
Rasowa Ewa
Do zdjęcia majtusi
Nikt jej nie skusi
Uchyli sama
Gdy spotka Adama
Dobrze że je ma
U starowinki
Tylko wspominki
Nawet bez słów
Gdybym miał dużo mienia
Miałabym jej wiele do powiedzenia
Może caprisioza?
Każda jej poza
Capricjoza
Dobierzmy się
Niech będzie lolita
Jam lolit to kwita
Taki spragniony owoców?
Oszczędź mi tej męki
Zerwijmy wisienki
I trwa
Tańczyłem z nią walc embara
I walc ten w mym sercu wciąż trwa
Małoletnią?
Sumienie mnie gryzie
Gdy uwodzę cizię
SOS
Ratujcie moją dusze
Do dziewczyny muszę
Największy talent
Poza urodą ma inne talenta
Choćby na przykład że nie jest święta
Raj był z jedną!
Z dziewczyn gromadą
Eldorado
Bez pokrycia !
Mowa z podtekstem
Jest wekslem
Szukaj
Twej cnoty będzie strzec
Wyrafinowany spec
Blondynka?
Tak jest namagnesowana
Że każdego pociągnie pana
Artysta
Mężczyzna to esteta
Dla niego stworzona kobieta
Pieśń bez sów
Najlepiej z tobą mi się milczy
Szczególnie gdy mam zapał wilczy
Zasługują
Strachy na lachy
Fraszki na Laszki
To się wie
Miał na nią apetyt wilczy
O co mu chodzi o tym milczy
Stopień najwyższy
Spacer kino kolacja
No i dalsza gradacja
Tylko ze mną
Z innymi grzechów ci nie wypomnę
Gdy pamiętać będziesz o mnie
Na stałe
Przy mnie schowaj w futerale
Swoje morale
Choć raz
Niechaj mi się przyśni
To co mam na myśli
Dwa kwiatki?
Chowasz w futerale co ci tors ozdabia
Nie ma dla pszczółek lepszego wabia
Co z ciebie zostało?
Broniła się lat wiele
Zwiędło ciało zostało cielę
Tańczą przy ognisku?
Płonie ognisko i szumią knieje
Harcerz z harcerką noc całą szaleje
Bądź naturalna nie maluj się
Nie kładź na swym obliczu
Kiczu
Lepszy lifting
Bywa że spod makijarza
Nie rozpoznasz twarza
Każda z nas ma
Ma się
To gniazdko ptasie
Wybredna
Tego unika tamtego unika
Szuka mistrza nie czeladnika
Staraj się
Niejedna wylewa łzy hojne
Gdy spędza nocą za spokojne
Będzie fajnie
Do kompletu się przyda
I trochę wstyda
Ius primae noctis
Chwała jej chwała
Od dzisiaj dojrzała
Nienasycony
Co noc mi się śni
Że pozbywam panny czci
Różne są wartości
Mnie nie poruszy
Piękno waszej duszy
Za to płonę
Gdy widzę was obnażone
Książąt jest mało
Czekała na księcia
Z perspektywą wzięcia
Zadek kobyły?
Gdy widzi zgrabny zadek babski
Budzi się w nim ogier arabski
Marzyciel
Po duszy to się pęta
Co maja najlepszego dziewczęta
Wejściówka?
Do niejednej pani
Bilet tani
To drugie wolę
Chcesz mieć życie krótkie
To pokochaj wódkę
Gdy kobieta ci służy
Pożyjesz dłużej
Przy ognistej?
Marzy
Że się sparzy
Nie kuś anioła!
Mój aniele
Daj mi gościnę w twoim ciele
Chyba szpon?
Nie do obrony
Kocura szpony
I skała skruszeje
Nie pomoże koloratka
Gdy zadziała sprawna swatka
Najpierw należy upolować
Łania
Do stóp się jej kłania
Aktorka?
Rozmowa beż słów
We wielkiej cenie
Twoje spojrzenie
W oczu błysku
Wyczytam wszystko
Niedostępna?
Dotknąć by się chciało
Twoje pulchne ciało
Ja i to i to
Byłaś mi chwilkę
Barwnym motylkiem
Ja jednak wolę
Z tobą swawole
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz